My analizujemy lokaty, Ty je wybierasz

RPP: Stopy procentowe bez zmian, ale…

Portrait
Rafał Janik
Aktualnie kończy doktorat z zakresu rynków finansowych. Uwielbia liczby, wykresy i dane. W wolnym czasie trenuje kolarstwo oraz wspinaczkę. Jego hobby to literatura i astronomia.
RPP: Stopy procentowe bez zmian, ale…

W lipcu zgodnie z przewidywaniami, Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Stagnacja w polskiej polityce monetarnej trwa już więc 52. miesiąc. Wiele wskazuje jednak, że ta seria wkrótce zostanie zakończona. Nie wiadomo jednak, w którą stronę pójdą stopy….

Stopa procentowa

Poziom

Referencyjna

1,50%

Lombardowa

2,50%

Depozytowa

0,50%

Redyskontowa

1,75%

Jeszcze do niedawna analitycy rynku zadawali sobie wyłącznie jedno pytanie „kiedy RPP zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych?”. Według niektórych opinii (w tym naszej) miało to nastąpić już jesienią 2019 roku. Natomiast osoby o bardziej “gołębim” nastawieniu skłaniały się raczej ku wiośnie przyszłego roku. To, że stopy pójdą w górę raczej prędzej niż później, zdawały się potwierdzać napływające dane o inflacji. W ostatnich miesiącach dynamika cen przebiła 2%, a wstępny odczyt za czerwiec pokazał aż 2,6%.

Stopy procentowe mogą pójść w górę…

Aby poskromić rosnące ceny polskie władze monetarne mogłyby zdecydować się na podwyżkę stóp. W teorii (ale i przynajmniej częściowo w praktyce) taki ruch powinien doprowadzić do jej obniżenia. Dlaczego?

Wyższe stopy przekładają się bowiem na wyższe oprocentowanie bankowych lokat (dowiedz się dlaczego). To z kolei sprawia, że więcej osób zamiast na bieżąco konsumować swoje nadwyżki, wpłaci je do banku. W ten sposób popyt na różnego rodzaju produkty i usługi osłabnie (na rynku będzie mniej pieniędzy) i tym samym ceny się ustabilizują. Dla osób zainteresowanych oszczędzaniem byłby to pożądany scenariusz – dzięki wyższym stopom procentowych otrzymywaliby po prostu wyższe odsetki.

...ale równie dobrze spaść

Ostatnio pojawiają się sygnały, że całkiem realny stał się całkowicie odwrotny scenariusz, czyli obniżenie stóp procentowych. Ktoś powie, że obniżanie stóp przy rosnącej inflacji to jak dolewanie benzyny do ognia. Całkowita racja – w końcu niższe stopy to niższe zainteresowanie lokatami, a wyższy poziom konsumpcji, który z kolei stymuluje wzrost cen.

Wygląda jednak na to, że RPP nie obawia się takiego rozwoju wypadków. W swojej najnowszej projekcji (jej wstępną wersję opublikowano po wczorajszym posiedzeniu) Rada podała, że tegoroczna inflacja zamknie się w 2,0%, natomiast w przyszłym roku będzie to 2,6% (czyli tyle co obecnie). Ceny pozostaną więc w okolicach tzw. celu inflacyjnego (wynosi on 2,5% z dopuszczalnym zakresem wahań w górę lub w dół o 1%).

Śladem zachodnich ekonomistów

Potencjalne obniżenie stóp procentowych miałoby być odpowiedzią na oczekiwane spowolnienie w polskiej gospodarce (według najnowszych dostępnych prognoz dynamika PKB naszego kraju ma w najbliższych latach obniży się z obecnych 4,5% do 3,8% w 2020 roku i 3,4% w 2021 roku). Żeby jednak to lekkie hamowanie nie przerodziło się w coś gwałtowniejszego, przydałyby się niższe stopy. Wówczas przedsiębiorcy, np. zainteresowani nowymi inwestycjami, będą mogli pozyskać z banku kredyty na atrakcyjnych warunkach (z niskim oprocentowaniem), co w założeniu powinno stabilizować koniunkturę.

Zresztą już teraz na taki scenariusz przygotowują się władze monetarne w USA i strefie euro. W przypadku tych pierwszych obniżenie stóp procentowych jest niemal przesądzone. Według przewidywań CME, do końca tego roku możemy mieć do czynienia aż z trzema obniżkami. Z kolei w strefie euro, gdzie stóp obniżać się już za bardzo nie da (są na poziomie w okolicach zera), możliwe jest zastosowanie innych narzędzi monetarnych (np. udzielania półdarmowych pożyczek bankom).

Na rozstaju dróg

W obecnej sytuacji RPP znajduje się de facto na rozdrożu. W jedną stronę prowadzi “jastrzębia” ścieżka, na której czeka nas podwyżka stóp. To dobry scenariusz dla oszczędzających, ale potencjalnie groźny dla gospodarki. Natomiast druga ścieżka – “gołębia”, prowadzi do niskich stóp procentowych. Jeśli polskie władze monetarne wybiorą tą drogę, posiadacze lokat na pewno nie będą zadowoleni. Ucieszą się natomiast przedsiębiorcy a także osoby mające różnego rodzaju kredyty (np. hipoteczne).

Oczywiście zawsze pozostaje też trzeci scenariusz, czyli pozostanie na rozdrożu. I właśnie ten wariant – przynajmniej do jesiennych wyborów – jest według nas najbardziej możliwym. Później jednak RPP będzie musiała obrać którąś ze ścieżek. Którą? Sądzimy, że tego nie wiedzą nawet sami członkowie Rady...


Źródła:

  1. Komunikat po lipcowym posiedzeniu RPP
  2. Lipcowa projekcja inflacji i PKB (wersja wstępna)
  3. Szacunki przyszłych stóp procentowych w USA

Przeczytaj także

Komentarze