My analizujemy lokaty, Ty je wybierasz

Jak WIBID wpływa na oprocentowanie lokat?

Portrait
Rafał Janik
Doktor nauk ekonomicznych. Uwielbia liczby, wykresy i dane. W wolnym czasie trenuje kolarstwo oraz wspinaczkę. Jego hobby to literatura i astronomia.
Jak WIBID wpływa na oprocentowanie lokat?
Źródło: © Adobe Stock

Wysokość stawki WIBID to jeden z najważniejszych czynników wpływających na oprocentowanie bankowych depozytów. Jeśli jej poziom jest niski, żaden bank nie zaoferuje na lokacie kokosów. I odwrotnie – WIBID na wysokim poziomie to wręcz gwarancja atrakcyjnych odsetek. W tekście wyjaśniamy, jak dokładnie WIBID wpływa na oprocentowanie lokat. Piszemy też o pozostałych czynnikach rzutujących na nasze zyski z lokowania kapitału.

W bankowości nie ma przepisów określających minimalne i maksymalne oprocentowanie lokat czy kont oszczędnościowych. Jeśli więc jakiś bank ma na to ochotę, może zaoferować klientom np. 10% lub 15% odsetek rocznie, ale równie dobrze może nie płacić im nic.

Co ma wpływ na oprocentowanie depozytów?

Oczywiście to tylko teoria. W praktyce tak dużej dowolności nie ma. To, ile możemy zarobić, trzymając pieniądze w banku, zależy od bardzo wielu czynników. Pierwszym z nich jest kondycja i strategia finansowa konkretnej instytucji. Jeśli bank jest młody i zależy mu na przyciągnięciu nowych klientów, wówczas oferowane przez niego oprocentowanie lokat będzie najpewniej wyższe niż u konkurencji, bowiem tylko w ten sposób może wyróżnić się na tle konkurencji. Podobnie sprawa wygląda, jeśli wpadnie w finansowe tarapaty. Aby nie doprowadzić to tzw. runu, czyli masowego wycofywania pieniędzy przez klientów, taki bank może ustalić oprocentowanie swoich lokat na wysokim poziomie. Wysokie odsetki to bowiem zachęta, aby nie wypłacać swoich oszczędności.

Odwrotna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku banków o silnej pozycji rynkowej. Tego typu instytucje zapewne nie będą czuły nadmiernej presji do powiększania swojej bazy depozytowej, tym samym oferowane przez nie oprocentowanie nie będzie zbyt atrakcyjne – w końcu im wyższe odsetki należy zapłacić klientom, tym wyższe koszty prowadzenia biznesu (zobacz, jak aktualnie wygląda struktura polskiego rynku depozytów bankowych).

WIBID a oprocentowanie lokat

Oprócz tego, co dzieje się w poszczególnych bankach, na wysokość płaconych odsetek wpływa jeszcze wiele innych czynników. Wśród nich wymienić można m.in. ogólną kondycję sektora bankowego oraz to, co dzieje się w całej gospodarce. Jednak tym, co w największym stopniu wpływa na oprocentowanie bankowych lokat, jest poziom stawek z rynku międzybankowego – WIBID i WIBOR (na temat WIBID więcej dowiesz się z ramki poniżej). Potwierdzenie tych słów znajdziemy m.in. na poniższym wykresie, który prezentuje średnie oprocentowanie lokat dostępnych w polskich bankach na tle trzymiesięcznej stawki WIBID. Jak widzimy, korelacja między obiema zmiennymi jest niemal stuprocentowa. W czasach, kiedy WIBID3M był wysoki (lata 2011-2012), zyski z lokat sięgały 5%. Obecnie jednak, kiedy WIBID jest rekordowo niski, średnie oprocentowanie z ledwością przekracza 1%.

Stawka WIBID3M na tle średniego oprocentowania lokat
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Stooq.pl i NBP

Czym jest WIBID?
Stawka WIBID określa referencyjną wysokość oprocentowania lokat zakładanych na polskim rynku międzybankowym. W pewnym uproszczeniu mówi nam ona, ile odsetek zarobi dany bank za założenie lokaty w innym banku komercyjnym. Ponieważ lokaty mogą mieć różne terminy zapadalności, stawka WIBID określana jest również dla różnych okresów, począwszy od depozytów jednodniowych (określanych jako WIBID ON oraz WIBID TN) aż po 12-miesięczne (WIBID 1Y). W chwili pisania tego artykułu (kwiecień 2020) średnie oprocentowanie lokat jednodniowych (WIBID ON) wynosiło 0,33%, natomiast w przypadku depozytów rocznych (WIBID 1Y) było to 0,56%. Konkretne wartości stawek ustalane są z dzienną częstotliwością na tzw. fixingu (do ich wyznaczania bierze się średnie arytmetyczne oprocentowanie lokat zawartych pomiędzy poszczególnymi bankami).

Skąd tak duża współzależność?

Wysoka korelacja pomiędzy stawką WIBID a oprocentowaniem lokat bankowych w dużej mierze stanowi pochodną polityki prowadzonej przez Radę Polityki Pieniężnej (organ decyzyjny działający w ramach Narodowego Banku Polskiego). RPP podczas comiesięcznych posiedzeń decyduje o wysokości oficjalnych stóp procentowych (na temat wpływu stóp procentowych na rynek depozytowy piszemy również w tym artykule). Poziom ten przekłada się z kolei na oprocentowanie pożyczek, jakie w razie potrzeby banki komercyjne mogą zaciągać w banku centralnym (jest to tzw. stopa lombardowa). W chwili pisania tego artykułu, wartość stopy lombardowej wynosiła 1% w skali roku. Innymi słowy, jeśli bank potrzebuje pieniędzy na prowadzenie swojej działalności - czyli przede wszystkim na udzielanie kredytów i pożyczek - może zgłosić się po pieniądze do NBP.

W praktyce jest to jednak bardzo rzadko stosowane rozwiązanie (pożyczki od NBP stanowią mniej niż 1% całkowitych pasywów sektora bankowego). Powody są dwa – taniej pieniądze można pożyczyć od innych banków komercyjnych (obecny poziom oprocentowania trzymiesięcznych pożyczek na rynku międzybankowym wyrażany stawką WIBOR 3M wynosi 0,7%). Ponadto pożyczka z NBP wiąże się z koniecznością zastawienia przez bank papierów wartościowych np. obligacji (w przypadku pożyczek między bankami komercyjnymi takiego obowiązku nie ma).

Dlaczego na lokatach zarabia się tak mało?

Jeśli dana instytucja potrzebuje pieniędzy na swój biznes, ma do dyspozycji co najmniej dwa tanie źródła kapitału – NBP oraz inne banki komercyjne (oprócz nich bank może również wyemitować obligacje, akcje, a w przypadku banków hipotecznych także listy zastawne). Poważnym biznesowym błędem byłoby więc oferowanie klientom np. 5% na lokacie, skoro gdzie indziej oprocentowanie pieniędzy jest znacznie niższe (pamiętajmy, że lokata to z punktu widzenia banku źródło kosztów).

Czasami zdarza się, że któryś bank oferuje odsetki znacznie przewyższające poziom stawek obowiązujących w NBP i na rynku międzybankowym (zobacz aktualny ranking lokat bankowych). Banki robią tak wyłącznie dlatego, że doskonale zdają sobie sprawę z wartości, jaką posiada każdy nowo pozyskany klient. Jeśli taka osoba założy dziś lokatę, to istnieje spora szansa, że w przyszłości zgłosi się po konto osobiste, kartę kredytową, a może nawet zaciągnie pożyczkę lub kredyt hipoteczny. Stąd bankowcy skłonni są zaakceptować dodatkowy koszt w postaci wysokich odsetek, gdyż jest bardzo prawdopodobne, że ten wydatek się zwróci.

Lokata w NBP kiepskim interesem

Na sytuację na rynku depozytów można spojrzeć też od drugiej strony. Załóżmy, że jesteśmy prezesem banku, a na naszych kontach znajduje się 10 mln zł wolnej gotówki. Te pieniądze można wykorzystać na wiele sposobów. Jednym z ich jest założenie lokaty w Narodowym Banku Polskim (zarobimy odsetki równe tzw. stopie depozytowej). Niestety, w obecnych realiach będzie to – delikatnie mówiąc - kiepski pomysł. Po ostatnich obniżkach stopa depozytowa wynosi bowiem dokładnie…. 0%. Co za tym idzie, po zakończeniu lokaty nie otrzymamy ani grosza odsetek (optymiści powiedzą, że przynajmniej w ten sposób unikniemy podatku; więcej na temat unikania podatku „Belki” w tym tekście).

Alternatywa to założenie depozytu u któregoś z naszych konkurentów, ale i tutaj nie ma co liczyć na specjalne kokosy. Zysk z takiej inwestycji będzie równy lub bardzo zbliżony do aktualnej wartości stawki referencyjnej WIBID (przykładowo dla pożyczek jednomiesięcznych WIBID wynosi obecnie 0,65%).

Stopy procentowe przede wszystkim

Jak więc widzimy, poziom oficjalnych stóp procentowych ma dla rynku depozytów kluczowe znaczenie. Jeśli są one niskie, niskie będą również stawki WIBOR i WIBID. To z kolei przełoży się na mizerne oprocentowanie lokat (schemat poniżej).

JaK stopy procentowe wpływają na oprocentowanie lokat
Kliknij, aby powiększyć
W takim otoczeniu nikt racjonalnie myślący nie zaproponuje nam wysokich zysków, gdyż będzie to dla niego po prostu nieopłacalne. A co, jeśli obecne warunki się nam nie podobają? No cóż, w tej chwili jedyną opcją jest ulokowanie pieniędzy w bardziej ryzykowne rodzaje inwestycji (np. akcje) lub po prostu czekanie na to, aż RPP podniesie stopy procentowe. Problem w tym, że może to szybko nie nastąpić….

Przeczytaj także

Komentarze