My analizujemy lokaty, Ty je wybierasz

NBP: Inflacja w 2019 roku sięgnie 3,2%

Portrait
Rafał Janik Ostatnia aktualizacja:
Aktualnie kończy doktorat z zakresu rynków finansowych. Uwielbia liczby, wykresy i dane. W wolnym czasie trenuje kolarstwo oraz wspinaczkę. Jego hobby to literatura i astronomia.
NBP: Inflacja w 2019 roku sięgnie 3,2%
Źródło: © adga94foto /fotolia

Kiepskie informacje dla oszczędzających napłynęły w zeszłym tygodniu z Narodowego Banku Polskiego. Bank zaprezentował swoje najnowsze prognozy na temat stanu polskiej gospodarki. Wynika z nich, że poziom inflacji wzrośnie w przyszłym roku do 3,2%. Oznacza to, że o zarobek na lokatach bankowych będzie jeszcze trudniej niż teraz, a w praktyce może stać się to niemal zupełnie niemożliwe.

W całym zeszłotygodniowym zamieszaniu wokół Idea Banku i Getin Noble Banku łatwo było przeoczyć niezwykle istotne z punktu widzenia oszczędzających wydarzenie, jakim była publikacja prognoz Narodowego Banku Polskiego. Tego typu prognozy sporządzane są trzy razy do roku i obejmują szereg najważniejszych wskaźników mówiących o przyszłej kondycji polskiej gospodarki.

Inflacja mocno wzrośnie

Z punktu widzenia osób oszczędzających na lokatach najważniejszym elementem jest projekcja poziomu inflacji CPI. Ta niestety nie wygląda optymistycznie – NBP oczekuje bowiem, że w przyszłym roku ceny będą rosły w tempie aż 3,2%.

Uwzględniając do tego 19-proc. podatek „Belki”, oznacza to, że w 2019 roku w zasadzie żaden depozyt terminowy oferowany przez polskie banki nie będzie w stanie przynieść jakiegokolwiek realnego zysku. Nieco lżej pod tym względem może zrobić się dopiero na początku kolejnej dekady, kiedy to dynamika cen ma spowolnić do 2,9%.

Projekcja poziomu inflacji NBP
Projekcja poziomu inflacji NBP
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: NBP. Stan na listopad 2018.

Brak perspektyw na zyski z lokat w 2019 roku

W poniższej tabeli prezentujemy najwyżej oprocentowane lokaty, jakie aktualnie dostępne są dla klientów indywidualnych. Jak widzimy, przy obecnej stopie inflacji (średniorocznie 1,8%) na najlepszych z nich zyskać można realnie nieco ponad 1,40% w skali roku.

Ale jeżeli prognoza NBP okaże się trafna i w przyszłym roku rzeczywiście ceny będą rosnąć w tempie 3,2%, wówczas maksymalny realny zysk wyniesie….0,04%. Natomiast w odniesieniu do statystycznej lokaty bankowej realna strata wyniesie blisko 2%!

Najwyżej oprocentowane lokaty oferowane w listopadzie 2018 roku

Nazwa lokaty

Oproc.

Oproc. realne 2018 r.

Oproc. realne 2019 r.

Lokata Happy

Idea Bank

4,00%

1,41%

0,04%

Nest Lokata Witaj

Nest Bank

4,00%

1,41%

0,04%

Lokata na start

Plus Bank

4,00%

1,41%

0,04%

Lokata Beztroska

Idea Bank

3,90%

1,33%

-0,04%

Lokata Bezkarna

BGŻOptima

3,50%

1,02%

-0,35%

Rynkowa średnia

1,50%

-0,57%

-1,92%

Spokojnie, to tylko prognoza

Na szczęście dla oszczędzających ten ponury scenariusz wcale nie musi się ziścić. Dlaczego? Pierwszy powód jest prozaiczny – publikowane przez NBP dane stanowią jedynie prognozę, a nie stwierdzenie faktu. Dla przykładu – równo rok temu bank „straszył”, że tegoroczny poziom inflacji wyniesie 2,3%. Tymczasem dziś jest już niemal przesądzone, że w 2018 roku wzrost cen nie przekroczy nawet 2,0%.

Identycznie może stać się także i tym razem. Wspomniane na wstępie 3,2% w skali roku to tak naprawdę jedynie centralna projekcja, czyli najbardziej prawdopodobny według NBP scenariusz. Tych mniej prawdopodobnych jest jednak znacznie więcej – wliczając w to zarówno przyszłoroczną „eksplozję” cen o ponad 5%, jak także wyhamowanie inflacji do niespełna 1%.

Stopy procentowe mogą pójść w górę

Druga sprawa dotyczy polityki pieniężnej prowadzonej przez nasz narodowy bank. Jak pisaliśmy niedawno (przeczytaj tutaj), aktualnie ekonomiści oczekują, że na przełomie 2019 i 2020 roku stopy procentowe w Polsce wreszcie ruszą w górę, osiągając poziom ok. 2,00%.

To z kolei powinno przełożyć się na dość wyraźny wzrost oprocentowania lokat, które może sięgnąć nawet 4,50% w skali roku. W praktyce oznaczać to będzie, że ani inflacja, ani podatek od zysków kapitałowych nie zdołają „pożreć” całego zysku oferowanego na najlepszych depozytach.

Ratunek w obligacjach skarbowych

A co, jeżeli inflacja wzrosłaby do oczekiwanego przez NBP poziomu, a mimo to stopy procentowe wciąż pozostałyby niskie? Taki scenariusz niestety również jest możliwy, tym bardziej, że wzrost cen na poziomie 3,20% nadal będzie mieścił się w granicach celu inflacyjnego NBP (bank jako cel stawia sobie utrzymanie dynamiki cen CPI w przedziale od 1,50% do 3,50%). W takim przypadku receptą na uniknięcie realnych strat może stać się wycofanie części pieniędzy trzymanych w bankach i zainwestowanie ich w obligacje skarbowe indeksowane inflacją (dowiedz się więcej o ofercie obligacji Skarbu Państwa).

Wybierając tego typu instrument, zyskujemy pewność, że nasz zysk okaże się wyższy od aktualnego poziomu inflacji. Dla przykładu – 4-letnie obligacje skarbowe oferują obecnie oprocentowanie równe stopie inflacji powiększonej o 1,25% marży. Z kolei marża w przypadku analogicznych obligacji z 10-letnim terminem zapadalności wynosi aż 1,50%. Oznacza to, że jeśli inflacja rzeczywiście dotarłaby do poziomu 3,20% w skali roku, wówczas oprocentowanie „czterolatek” osiągnęłoby 4,45%, a przypadku „dziesięciolatek” byłoby to aż 4,70%.

Oszczędności Polaków pójdą w górę

W listopadowych prognozach NBP znaleźć można również dobre wiadomości dla osób zainteresowanych długoterminowym oszczędzaniem. Tą najistotniejszą jest w naszej opinii informacja na temat przyszłego poziomu wynagrodzeń w naszym kraju.

NBP oczekuje, że dynamika płac do końca 2020 roku będzie wynosiła aż 6,7-6,8% rocznie. W praktyce oznacza to, że już za 2 lata średnia krajowa w gospodarce narodowej przekroczy 5 100 zł brutto miesięcznie (powinno dać to medianę netto na poziomie ok. 3 000 zł). Z punktu widzenia statystycznego gospodarstwa domowego oznaczać to będzie wyższy dochód rozporządzalny i wyższą potencjalną stopę oszczędności (którą np. będzie można wpłacić na lokatę lub kupić za nią obligacje).

Podsumowanie

Choć wyższa od dotychczasowej inflacja jest w najbliższych kwartałach wysoce prawdopodobna, nie oznacza to wcale, że trzymanie pieniędzy na lokatach bankowych stanie się pozbawione sensu.

Zauważmy, że lokując w banku pieniądze na 3%+, w dalszym ciągu możemy liczyć na całkiem rozsądny nominalny zarobek. Wprawdzie inflacja oraz „Belka” skutecznie go „skonsumują”, jednak z drugiej strony prawie cała wartość nabywcza posiadanych oszczędności zostanie prawie w 100% ochroniona (wykres poniżej).

Wpływ inflacji na oszczędności
Kliknij, aby powiększyć
Opracowanie własne na podstawie danych NBP i Ministerstwa Skarbu, Wartości po uwzględnieniu podatku „Belki”

Zupełnie inaczej stanie się, jeśli pozostawimy nasze pieniądze na nieoprocentowanym rachunku osobistym (lub w przysłowiowej skarpecie). Efektem takiego postępowania będzie realna strata, która – jeśli prognozy NBP na lata 2019-2020 się sprawdzą – wyniesie łącznie aż 6%.

Natomiast jeśli zamiast lokaty zdecydowalibyśmy się na obligacje indeksowane inflacją, po dwóch latach nie tylko ochronimy się przez jej negatywnym wpływem, ale również osiągniemy zysk w ujęciu realnym (i to już po odprowadzeniu należnego fiskusowi podatku). Na przykładowej kwocie 1000 zł po dwóch latach wyniesie on nieco ponad 20 zł.

Na zakończenie chcieliśmy spytać, co Wy myślicie o oszczędzaniu na lokatach w czasach wysokiej inflacji. Czy Waszym zdaniem trzymanie pieniędzy w banku nadal ma sens, czy jednak macie inne sposoby na ochronę przed nią?

Przeczytaj także

Komentarze