My analizujemy lokaty, Ty je wybierasz

RPP: Stopy procentowe w styczniu bez zmian

Portrait
Rafał Janik
Aktualnie kończy doktorat z zakresu rynków finansowych. Uwielbia liczby, wykresy i dane. W wolnym czasie trenuje kolarstwo oraz wspinaczkę. Jego hobby to literatura i astronomia.
RPP: Stopy procentowe w styczniu bez zmian

Na zakończonym przed chwilą posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Jednocześnie dane napływające z gospodarki sugerują, że spodziewana na koniec 2019 roku podwyżka może się opóźnić. Wszystko z powodu spadającej inflacji i coraz mocniej odczuwalnego spowolnienia w polskim i światowym przemyśle.

Jak już kilkukrotnie podkreślaliśmy w naszych komentarzach – decyzja o utrzymaniu głównej stopy procentowej NBP na poziomie 1,50% ma dla oszczędzających negatywny charakter. Oznacza ona bowiem, że zyski z takich form inwestowania jak lokaty, konta oszczędnościowe, obligacje o zmiennym oprocentowaniu czy jednostki uczestnictwa w funduszach pieniężnych pozostaną niskie (dowiedz się jak stopy procentowe wpływają na zyski z lokat). Dla przykładu obecna średnia dla rynku lokat to niewiele ponad 1,50%, natomiast stopy zwrotu osiągane przez fundusze pieniężne nie przekraczają nawet 2,00%.

Stopy procentowe NBP
Stopy Poziom
referencyjna1,50%
lombardowa2,50%
redyskontowa1,75%
depozytowa0,50%

Stopa referencyjna NBP
Kliknij, aby powiększyć
Odroczona podwyżka

Równo rok temu wieszczyliśmy, że podniesienie stóp procentowych przez NBP to kwestia raptem kilku miesięcy. Wszelkie dostępne fakty sugerowały wówczas, że taka podwyżka nastąpi gdzieś w okolicach czerwca 2018 roku. Kiedy jednak w lekcyjnych salach zabrzmiał ostatni w roku szkolnym dzwonek, stopy procentowe nadal pozostawały na rekordowo niskim poziomie – 1,50%. Jednocześnie RPP zupełni zmienił wtedy swoją retorykę, dając jasno do zrozumienia, że najwcześniejsza data podwyżek to koniec 2019 roku. Na nieszczęście dla oszczędzających dziś nawet i ten termin wydaje się mało realny. Wszystko z powodu najnowszych danych, które napłynęły na początku stycznia ze światowych gospodarek. Słabnąca koniunktura w niemieckim przemyśle, ryzyko spowolnienia w Chinach, załamanie na giełdzie w Stanach Zjednoczonych czy wreszcie kolaps na rynku ropy naftowej – to tylko niektóre z negatywnych czynników. A kiedy do tego doda się znacznie niższą od oczekiwań inflację w polskiej gospodarce (niska inflacja to bardzo silny argument „na nie” dla podniesienia stóp), powstanie nam istny „anty-podwyżkowy” kociołek.

Jak NBP wpływa na koniunkturę gospodarczą?
Możliwość kształtowania stóp procentowych to jedno z podstawowych narzędzi, jakimi NBP może oddziaływać na koniunkturę gospodarczą. Dla przykładu – widząc ryzyko spowolnienia, stopy procentowe mogą zostać utrzymane na niskim poziomie lub nawet jeszcze bardziej obniżone. Taki ruch ma w założeniu zachęcić konsumentów do zwiększonych wydatków (nie opłaca się trzymać pieniędzy na lokatach, bo odsetki są niskie, natomiast warto brać kredyty, bo ich raty będą niskie). To z kolei – wedle teorii – powinno pobudzić gospodarkę. Co innego ma miejsce w czasach dobrej koniunktury – wówczas, aby zapobiec „przegrzaniu”, władze monetarne mogą podnieść stopy. Taki ruch sprawi, że wiele osób zamiast konsumować, za bardziej opłacalne uzna trzymanie pieniędzy w banku.

Pierwsza podwyżka dopiero w 2020 roku?

Ważnym źródłem wiedzy na temat tego, kiedy stopy procentowe powędrują w górę – oprócz danych o inflacji i wzroście PKB – jest także to, co dzieje się w Europejskim Banku Centralnym. Wśród analityków przeważa pogląd, że NBP podniesie koszt pieniądza dopiero wtedy, kiedy stanie się to w strefie euro. A tutaj, co w świetle dostępnych danych nie powinno dziwić, podwyżka również się opóźnia. Jeszcze do niedawna pewnikiem wydawał się przełom lata i jesieni tego roku. Dziś prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest znacznie niższe. Wyceny kontraktów na stawkę Euribor sugerują, że potencjalna zmiana powinna nastąpić w listopadzie czy grudniu.

Biorąc to wszystko pod uwagę, dziś już tylko najodważniejsi analitycy prognozują, że wzrost stóp procentowych w Polsce nastąpi jeszcze w 2019 roku. Większość jest natomiast zdania, że czeka nas to dopiero w 2020 roku, a i skala wzrostów nie będzie zbyt pokaźna. Konsensus rynku mówi, że w grudniu przyszłego roku główna stopa procentowa wyniesie 2,00%. W praktyce oznacza to, że jeszcze przynajmniej w kilku najbliższych komunikatach RPP przeczytamy, że „aktualny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu Polski na ścieżce zrównoważonego wzrostu”. Szkoda tylko, że takiego zrównoważonego wzrostu nie doświadczają w tym czasie portfele oszczędzających na lokatach….

Przeczytaj nasz najnowszych raport z sytuacji na rynku lokat.

Przeczytaj także

Komentarze